11.11.2017

Bolt Action 39 - Kapliczka



Powoli, do przodu, pcham projekt Bolt Action '39. Idzie jak krew z nosa. Wiem. Nic nie poradzę że ciągle coś zmieniam i wpadam na kretyńskie pomysły jak by tu sobie jeszcze życie skomplikować. Ponieważ większość makiet (5 domków, stodoła, budynek z cegłą, pola zaorane oraz pola z zbożem) jest już na ukończeniu ale "wciąż nie nadająca się do pokazania" by blog całkiem nie zarósł pajęczynami wrzucę kapliczkę.

Kapliczkę zaprojektowałem sobie sam a następnie dołożyłem do innych wycinanek w HDF 3mm. Skleiłem, dziury zamaskowałem używając green stuff (nieudolnie co widać już na pierwszym zdjęciu) a następnie zacząłem malować. Mało powiedzieć że samą kapliczkę malowałem 3 razy. Dwa razy niezadowolony z efektu podkładałem smołą z aerografu i ponownie psikałem różnymi kolorami i drybrushowałem. Efekt. No cóż... powiem szczerze że jestem sam z siebie dumny. To nasze, przez nas zrobione i to nie jest nasze ostatnie słowo!








A tak wyglądała przed sklejeniem. Normalnie puzzle 3D ;)
Mam nadzieję że się podoba.


ps.
Dziś Święto Niepodległości więc wrzucę piosenkę która serio, w ten dzień wyciska mi łzy z oczu.
"... A póki Niemiec nocą lata, to Niemca nocą trzeba bić! TRZEBA BIĆ!!!..."

07.10.2017

Tree Armatures od Woodland Scenics

Po małych perypetiach, które opisałem na samym dole postu, dane mi było wreszcie położyć ręce na dwóch zestawach Tree Armatures od Woodland'a. Nie przedłużając zapraszam do lektury.

Opakowanie
Drzewka zapakowane są w grubą folię z nadrukiem. Znaczek "Made in the USA" z przodu jak i z tyłu opakowania uzmysławia nam że USańce potrafią eksportować nie tylko rakiety typu Patriot oraz demokrację (tymi samymi rakietami) lecz również dobra które wyprodukowała ich własna gospodarka, duszona niemiłosiernie przez import z Chin. Na tym etapie w sumie nie ma co się rozpisywać bo folia i tak wyląduje w koszu. Drzewka siedzą solidnie w opakowaniu i żaden konar nie przebił folii.



Tree Armatures - TR1123
W paczce zgodnie z opisem znajdujemy 12 drzewek. Występują one w 4 typach po 3 sztuki na typ:
  • 3x 14cm
  • 3x 15cm
  • 3x 16.5cm
  • 3x 17.5cm


Tree Armatures - TR1122
Tak jak poprzednio, po rozpakowaniu, stan 28 drzewek zgadza się z opisem umieszczonym przez Woodland Scenics na folii. Drzewka występują w 5 różnych typach zaś ilość sztuk jest RÓŻNA w zależności od typu:
  • 4x 8cm
  • 7x 8.5cm
  • 6x 9.5cm
  • 3x 10.2cm
  • 8x 11.2cm
Trudno mi powiedzieć czy każdy zestaw zawiera dokładnie taką samą ilość rodzajów drzewek jak mój. Obstawiałbym że tak właśnie jest.



Porównanie wielkości
Porównanie 2 rozłożonych już drzewek z dwoma figurkami sowieckiej piechoty oraz BA-6 w skali 1/56 lub 28mm jak kto woli (modele produkcji Warlord'a). Drzewko z lewej ma wymiar 17.5cm zaś z prawej 9.5cm.



Podsumowanie i subiektywne odczucia
Drzewka są naprawdę solidnie wykonane. Plastik jest oporny w gięciu i niesamowicie wytrzymały. W przypadku dużego drzewa (17.5cm) obrót o 90° całego pnia na wysokości najniższych partii gałęzi to mordęga nawet z użyciem punktowo 2 par kombinerek. Jeśli nastąpi zgięcie gałęzi pod kątem prawie 90°, nie czuć by miało nastąpić jakiekolwiek złamanie elementu. Innymi słowy, to nie gówno-plastik którym raczy nas nieustannie Warlord, Northstar Miniautres czy Rubicon Models (zwany również Rubikoniem). Za ~140 złotych mam 40 drzewek w które owszem, będę musiał wsadzić jeszcze trochę pracy i pieniędzy, ale na obecną chwilę przelicznik wynosi 3 złote i 50 groszy za jedno drzewko. Spokojnie mogę kandydować do nagrody "Złotego Izaaka" za najlepszy geszeft roku w kategorii "żydzenie czasu i pieniędzy w wargaming'u".

Perypetie z zamówieniem
Początkowo ściana tekstu miała się znaleźć na początku posta, ale doszedłem do wniosku że wpis jest o drzewkach a nie o perypetiach z sklepem w którym je zamawiałem. Temat drzewek od zawsze spędzał mi sen z powiek. Marzyło się człowiekowi że będą piękne, wyglądały rzeczywiście jak drzewa i będą budować "klimat" na stole. Obejrzałem tony tutków na youtube, przeglądnąłem dziesiątki blogów i nic... prócz 2 rozwiązań. Drut z masą albo gotowce. Wybór między poświęceniem masy czasu lub masy pieniędzy. Taki stan rzeczy utrzymywał się do zeszłego roku gdy trafiłem na blog Pata. Tam odnalazłem rozwiązanie mojego problemu, pośrednią opcję między czasem a pieniędzmi. Szkielety drzew do modelarstwa kolejkowego? Cholera wie tak naprawdę do czego. Rozpoznanie dostępności w Polsce i za granicą zrobiłem chwilę po przeczytaniu jego posta. Niestety rezultat był niewesoły. W Polsce dostępność była zerowa, w Niemczech drogo zaś w UK taniej niż w DE za produkt, lecz wysyłka oscylowała w 10-15 funtach. Odłożyłem temat na lepsze czasy. Przypomniałem sobie o drzewkach jakoś z początkiem Lipca. Przeczesałem polskiego neta i znalazłem! W jednym jedynym sklepie ale mają! Tyle wygrać! Oczywiście jak to ja, zanim się zdecydowałem ktoś już drzewka o numerze katalogowym TR1123 wykupił.

14 Lipca, kiedy składałem zamówienie, otrzymałem informację że poczekam do 30 dni. Myślę spoko, i tak mam masę roboty z domkami, polami, płotkami. 30 dni mnie nie zbawi. Parę dni przed ustalonym terminem postanowiłem zadzwonić do sklepu. Mówią że trudności, że czekają na dostawę, że hurtownia, że dystrybutor, że może producent przestał produkować albo czasowa niedostępność. Poinformowałem ich że w UK i u Germańskich oprawców te paczki są dostępne od ręki i żeby lepiej pocisnęli swojego dostawcę.

Tak pocisnęli że 14 Sierpnia, parę dni po pierwszym telefonie, sklep wysłał mi maila czy przypadkiem nie chciałbym zamienić drzewek na wersją NOCH-owską. Powiedziałem że absolutnie się nie zgadzam i czekam dalej. Zacząłem również dzwonić do sklepu co tydzień z pytaniem o postęp i niezmiennie rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
- Dzień dobry, skelp xxxxxxxxxx, w czym mogę pomóc?
- Dzień dobry, pytam o stan realizacji zamówienia nr. xxxxxx.
- <chwila ciszy w słuchawce> Widzę że jeden produkt jest dostępny a na drugi czekamy...
- To że jeden jest dostępny a drugi nie, to ja wiem od 14 Lipca. Ja się pytam kiedy państwo to zrealizujecie.
- yyyy... <wstaw randomową odpowiedź, zapewniając o staraniach, której kwintesencją jest to że nie mają k**** bladego pojęcia>
Ze dwa razy byłem bliski posłać ich do wszystkich diabłów i ściągnąć ten cholerny plastik od Brytoli. Dzięki Bogu wieczorami miałem co sklejać, szpachlować i malować i nie miałem czasu przejmować się indolencją sprzedawców, hurtowników, dystrybutorów krajowych i zagranicznych czy krzewicieli demokracji . Stwierdziłem że może akurat przyjdzie na gwiazdkę i jakoś od połowy Września dałem im spokój z telefonami. W czwartek zadzwonili i powiedzieli że drzewka są już dostępne, wysłali i na piątek będą. Myślę sobie, jasne jasne, pożyjemy zobaczymy. A tu niespodzianka! Pocztex z Gdańska do Krakowa wyrobił się w ... 18 godzin! Przed południem w robocie odebrałem paczkę. Co prawda czekałem prawie 3 miechy no ale ... w momencie gdy rozdarłem folię i wyciągnąłem pierwszy szkielet, wszystkie fochy i złości na Gdańsk poszły w niepamięć.