21.03.2017

Frostgrave - Przeszkadzajki skrzynkowe

Cztery potykajko-przeszkadzajki które popełniłem do Frosta. Odlewy z gipsu budowlanego (fck yeah! - około 70g), trochę farb, szpachla budowlana z strzykawki, tufty i takie tam. Za radą Inkuba, słuszna co by nie mówić, postanowiłem zacząć na próbę ekspansje ziemi na podstawkach. Nie byłem przekonany do tego pomysłu póki nie położyłem testowych przeszkadzajek i ruin na docelowym białym stole 3x3. Jaka była pierwsza myśl?

-"Słabo... więcej ziemi potrzeba. Mnogo więcej!!!".




Co zaś się tyczy zachodzącego na ziemię śniegu.
Naprawdę ciężko jest zrobić doświetlone zdjęcie białej powierzchni tak żeby było widać głębie. Serio, mam z tym poważny problem. Może na poniższym zbliżeniu uda mi się pokazać jak to wygląda rzeczywiście na podstawkach. Patent którego używam to:

  • Maluję całą ziemie na kolor docelowy z wszystkimi drybrushami.
  • Nanoszę szpachle budowlaną strzykawką w postaci cienkich pasków na granicy styku podstawki i piasku.
  • Wygładzam szpachelkę BAARRRDDDZZZZZOOOOO mokrym i tanim pędzelkiem (z jakiegoś zestawu z farbami plakatowymi dla dzieci) tak by od strony ziemi było widać różnicę poziomów zaś by od szczytu do białej podstawki zrobić łagodne przejście.
  • Potem całość szpachli na biało gęstą Colorissim v33.
  • Bardzo delikatnie tym samym pędzlem wygładzamy farbę gdyby nie chciały zniknąć rowki po włosiu. Zazwyczaj znikają same gdy farba równomiernie rozleje się na powierzchni.

Kolory nieco skopane. Zdjęcie niedoświetlone. Klasyczne SNAFU.

1 komentarz: